poniedziałek, 5 maja 2014

Pomóżmy uratować Oliwię, to córeczka naszych znajomych. Reportaż w TVP - Oliwia Nalepka z Wodzisławia czeka na przeszczep płuc, potrzeba zebrać pół miliona. Dziewczynka oddycha już tylko 1/5 płuc - reszta obumarła. http://www.tvp.pl/katowice/aktualnosci/spoleczne/pomoc-dla-oliwii/15064183?fb_action_ids=660144030722003&fb_action_types=og.likes


środa, 18 grudnia 2013



Jak co roku - zachęcamy do przekazania 1% podatku dla Piotrusia. Środki z 1% podatku mają na celu zagwarantować dziecku ciągłość leczenia na lata 2014-2015. 


sobota, 30 listopada 2013

17 stycznia 2014 r. w Wodzisławskim Centrum Kultury odbędzie się koncert na rzecz dziewczyny z naszego miasta - Klaudii Draga, która wiosną uległa poważnemu wypadkowi. 

Zapraszamy na koncert oraz do odwiedzania strony internetowej Klaudii: www.pomozklaudii.pl

Potrzebne są środki na rehabilitację Klaudii, by mogła wrócić do zdrowia po wypadku i kilkumiesięcznej śpiączce.



czwartek, 31 października 2013

Otrzymaliśmy dziś informację z Fundacji Serce Dziecka o wpływach na subkonto Piotrusia pochodzących z 1% podatku za 2012 r. Jest to kwota w wysokości 8751,89 zł - jednym słowem mamy za co leczyć i rehabilitować dziecko w nadchodzącym roku :) Serdecznie Wam dziękujemy, szczególnie w imieniu Piotrka!!! A teraz, zgodnie z obietnicą - małe podsumowanie wydatkowania środków zebranych na leczenie Piotrusia przez Fundację Cor Infantis oraz z poprzedniego okresu rozliczeniowego 1% i darowizn w Fundacji Serce Dziecka. Począwszy od listopada 2012 r. leczenie i rehabilitacja Piotrka kosztowały (nie licząc operacji) 18983,36 zł - zostało w całości zrefundowane ze środków zgromadzonych na subkontach Piotrusia w tych dwóch fundacjach. To właśnie dzięki Wam udało się zgromadzić te środki, za co jesteśmy bezgranicznie wdzięczni :) Zostały one spożytkowane na: leki i suplementy wspomagające odporność, rehabilitację, sprzęt rehabilitacyjny, medyczny i ratunkowy, badania i konsultacje lekarskie, paski testowe do pomiaru INR (krzepliwości krwi), leczenie ząbków przed operacją z zastosowaniem znieczulenia podtlenkiem azotu, opłaty za pobyt rodziców na oddziałach szpitalnych i w hotelu przyszpitalnym, dojazdy do szpitala i na konsultacje medyczne, bilety lotnicze do kliniki w Niemczech, tłumaczenie dokumentacji medycznej na język polski. Dziękujemy jeszcze raz za wsparcie wszystkim darczyńcom i naszym Fundacjom :) Rok temu walczyliśmy razem o Piotrusia, dziś możemy cieszyć się jego postępami i wspaniałym samopoczuciem, wszystko to dzięki ludziom o gorących sercach ♥♥♥ Pamiętajcie o Piotrusiu przy składaniu przyszłorocznych deklaracji 1% i zaglądajcie na stronę Fundacji Cor Infantis - w związku z licznymi dyskwalifikacjami do leczenia (nas to spotkało!) coraz więcej polskich dzieci potrzebuje pomocy profesora Malca, który uratował życie naszemu synkowi. Serce 1-komorwe to już zawsze tylko połówka serca na całe życie, jedynie 3 skomplikowane operacje kardiochirurgiczne są w stanie przystosować takie serduszko do pracy, zapewnić naszym dzieciom przeżycie i w miarę normalny rozwój.


poniedziałek, 29 lipca 2013

Mam podgląd do liczby odwiedzin na naszym blogu. Mimo że sprawa Piotrusia znalazła szczęśliwy finał i już ucichł cały medialny szum wokół naszego serduszka, wiele osób w dalszym ciągu zagląda na stronkę Piotrusia.
Mamy dla Was dobre informacje - Piotrek czuje się świetnie, a ostatnia kontrola kardiologiczna wypadła bardzo dobrze. Nasz chłopczyk bardzo urósł przez te kilka miesięcy od operacji, nabrał sił, ładnie się rozwija. Uwielbia spędzać upalne dni nad wodą, korzysta z kąpieli i całymi godzinami biega i pluska się razem z siostrą w wodzie :)
A my, obserwując jak bryka, cieszymy się z tych wspólnych chwil, których mogło przecież nie być, gdyby nie pomoc tysięcy dobrych serduszek, cudowne ręce profesora Malca i Boże prowadzenie w całej tej zakręconej serduszkowej historii :)











niedziela, 19 maja 2013







Jutro Piotruś sobie zje - specjalny torcik, specjalnie dla niego - na życzenie :) Bo cztery latka ma się tylko raz :) Urodzinki dopiero w poniedziałek, ale w weekend łatwiej przygotować :)

niedziela, 5 maja 2013

W piątek późnym wieczorem wróciliśmy do domu. Dzieci zdążyły już trochę odetchnąć, my zresztą też. W wolnej chwili wrzucę kilka zdjęć i podsumuję nasz wyjazd. Najważniejsze jest to, że Piotruś w tak krótkim czasie po operacji stał się wydolny jak zdrowy chłopczyk. Bez problemu pokonuje spacerkiem dystanse, które wcześniej były dla niego nieosiągalne. Nie jest już siny, nie ma zadyszki, saturacje stale utrzymają się powyżej 90%, bardzo często nawet 97 i więcej. Minie trochę czasu, zanim całkowicie będzie w formie, czeka go rehabilitacja. Jego mostek musi się na nowo zrosnąć , muszą zagoić się rany po operacji i drenach. Mamy mały problem, gdyż Piotrek nie chce podawać paluszka do codziennego pobierania krwi do pomiaru INR (krzepliwość krwi) - musimy codziennie wieczorem ukłuć go "długopisem" w paluszek i dokonać pomiaru - zależnie od wyniku dawkujemy lek - warfarynę. No i mamy cowieczorny mały cyrk: Piotrek piszczy, krzyczy, ucieka, wyrywa się. Jest mi go żal, ale nie mamy niestety wyboru. Myślę, że z czasem się przyzwyczai - rodzice innych dzieci mówią, że po pewnym czasie maluchy sam podają już paluszek do ukłucia.